....
REM
Blog > Komentarze do wpisu
...
Życie na obczyźnie jest jednak strasznie trudne i to mimo tego, że ta moja obczyzna znajduje sie raptem 500 km od mojego domu i granicach naszego kraju.
Kiedy wracam po pobycie u "połówki" do siebie, naprawdę z przyjemnością spaceruję sobie po ulicach mojego małego miasteczka.
Mam wrażenie że każdy mijany krzaczek czy kamyczek usmiecha sie do mnie przyjaźnie. Znajome kundle szczerzą ząbki w usmiechu i warczeniem pozdrawiają: " siema mała! kope lat! miło cie widzieć". Smutno jest nie mieć znajomych...
Z biegiem czasu coraz trudniej jest pokonywać taki szmat drogi. Może tez dlatego że wiem już, że czas spędzony razem szybko, za szybko, minie...
Najgorsze są momenty kiedy się kłócimy - mam wtedy wrażenie, jakby czas uciekał mi przez palce, szkoda mi go starszliwie, zwłaszcza że powody kłótni najczęściej bywają okropnie błahe. Z drugiej stronie nie moge też ulegać mu we wszystkim i pozwalć by zachowywał sie okropnie bez żadnych konsekwencji - szybko straciłabym szacunek do siebie samej i pewnie też przestałoby mi na nim zależeć.
Jedno jest pewne - życie nie jest łatwe.
Drugie też jest pewne - kiedyś sie skończy.

sobota, 19 maja 2007, azerus
Komentarze
2009/04/02 23:14:31
2 lata Cie tu juz nie bylo...
wszystko w porzadku? bo u mnie powolutku, ale do przodu i miejmy nadzieje, ze ku dobremu.
mam nadzieje, ze nie zapomnialas o swym blogu...